"
- jest coraz mniej
czasu
"
Jan Krzysztof Adamkiewicz
1:
Hinduizm a sex.
Otóż w hinduizmie jest tak, że facet i kobieta dostają jakieśtam proteinki co dzień itp. Cała zabawa polega na tym, że oni wierzą, że poprzez stosunek mężczyzna przekazuje część proteinek kobiecie przez co ją wzmacnia.
Męzczyzna zatem ejst altruistom a sex jest dobry.
2:
"Zdrada mężczyzny jest czymś zupełnie innym niż zdrada kobiety. My wkładamy tylko to w tamto, a one wkładają w to (w co?) uczucie."
Witkacy ^^
(ot po prostu fajny cytat)
z śniegu chlupa noi dupa, nie ma śniegu...
sok z aronii mi szanowna rodzinka uszczupliła...
nikt nie ma na nic czasu...
słowem lipnie jakoś :/ aha, i zacząłem słuchać z tego wszytskiego muzyki klasycznej ;]
Po pierwsze - pada śnieg! yeah yeah yeah! (yes yes yes?)
Po drugie - tańczyłem (w sensie uczono mnie tańczyć) dżajfa (djafa? whatever).
Tak czy siak wszystło ładnie pięknie na sucho. A potem włączono muzykę pod którą mamy to tańczyć... "Cobrastyle" Teddybears sthlm & Mad Cobra (Z reklamy Heinekena)
Fajnie ;]
Po trzecie - dziś mam problemy z wymową myśli.
Stoję sobie na przystanku i rozmawiam z koleżanką, że wszyscy wokoło sobie kogoś znaleźli albo znajdują. I chcąc to podsumowac powiedziałem, że wszyscy... parują się (aż z nich dymi chce się rzec)
Jednak to nic w porównaniu z angielskim, na którym rozmawialiśmy o tak trywialnym temacie jak pola (takie gdzie sadzisz pietruszkę etc) No tak czy siak pani pytała o przeznaczenie pewnego pola i chcąc zabłysnąć odpowiedzią sgformuowałem swe mysli na głos... otóż zakładałem że takie pole się orze i sadzi coś. Więc jest to pole do orania. Więc efektem końcowym tego skoplikowanego cyklu przyczynowoskutkowego było stwierdzenie na głos, że jest to pole oralne. Reakcja nie wymaga komentarza.
Ah i po czwarte - dostałem pół litra... soku z aronii do herbatki ^^ wspaniale i cudownie, dziękujemy szanownej Gosi i jej koleżance a właściwie babci tej koleżanki. Yum Yum
A teraz ide spać! o!
póki pamiętam
(zdarzenie sprzed chwili)
// siedzę w kuchni, robię herbatkę. Wchodzi tata
- plepleple noga mnie boli plepleple
- blablabla to fatalnie blablabla
- a ile właściwie lat ma ta Twoja...?
- 17 tato...
- to wiesz że podlega prokuratorowi...
// koniec
W sumie znalazłem hasło
W sumie to nikt i tak teraz nie czyta tego co tu piszę
Wieć w sumie mogę sobie na nowo pisać bzdury i znajomi teoretycznie nic się nie dowiedzą
(taa... jasne...)
Więc cóż... heloł egen
Mówił wasz narrator, Piotr
P.S. obecnie zajmuje się wymyślaniem czegoś sensownego na studniówkę żeby cały kabaret nie wyszedł jak jakaś kicha totalna.
znalazłem hasło... at last -_-"
z cyklu "co się stało":
- byłem w Bukowinie Tatrzańskiej, założono ttam RAM (Radę Aktywnej Młodzieży) innymi słowy zaczynam bawić się w robienie dobrze młodzieży, jakkolwiek by to brzmiało
- za dwa dni ide pograć na perkusji w końcu, jak okażę się zę umiem wyczuć rytm, to może będe sobie bębnił raz w tygodniu. Dobre i to na początek.
- Bilet weekendowy na pociągi kosztuje 60zł. Można jeździć od piątku 18.00 do poniedziałku (pierwszego dnia pracy) do 6.00. Ale pierwszy dzień pracy po 1-3 maja będzie... 4 maja. Czyli od piątku do 4 maja 6.00 można jeździć po całym kraju za... 60zł. Muszę coś z tym zrobić :)